How I gamified my lectures

Three of us at the Faculty of English Studies (M. Sobociński, A. Mochocka, and myself) started experimenting with elements of gamification more than two years ago. This academic year, beginning in October 2012, marked a huge step forward: we officially launched first fully gamified courses. With the winter term just having ended, we are able to cast a critical eye on this experiment, evaluate the outcomes, analyse feedback, and draw conclusions.

Gamification of lectures was a truly revolutionary move. As opposed to practical lab classes, all lectures at UKW (and most universities in Poland) are not obligatory. Students don't have to attend lectures, they just have to pass exams. This encourages the do-nothing attitude for months, followed by last-minute cramming before the exam. I challenged this well-established tradition. I couldn't make attendance compulsory (I can't change university regulations), but I told my students there would be no final exam for those who would work systematically throughout the semester. Of course, it was their free choice. Those who preferred "The Old Way" could still have their four months of procrastination, to be redeemed with a serious oral exam at the end of term.

Each week for 10 consecutive rounds, I would post new content on the course website, asking them to do something fruitful with it (quiz, multimedia presentation, essay, individual talk - they picked). They had to complete one of these weekly tasks at one of 3 difficulty levels.  Beside the Regular Tasks, I also posted Special Tasks for volunteers. More demanding and time-consuming as they were, Specials offered additional points and Lives in the gamified system, plus creative and technical challenges I had hoped students would appreciate (e.g. learning how to use various online tools: search engines, Google Docs, Google Forms, and Prezi). In total, they were scoring points on a 100-point scale (30 pts. for C, 100 for A grade). Here's the detailed intro to gamified lectures I wrote for my students, and websites for Lecture1 and Lecture2.

This was the initial plan. In two upcoming posts, I'm going to tell you what I think went well and what went wrong, looking at it from the perspective of the completed semester.

[PO POLSKU NIŻEJ]


Troje z nas (M. Sobociński, A. Mochocka i ja) zaczęło eksperymenty z elementami gamifikacji na filologii angielskiej już przed dwoma laty. W tym roku akademickim (od października 2012) poszliśmy o krok naprzód, uruchamiając pierwsze kursy oficjalnie i w całości zgamifikowane. Semestr zimowy właśnie dobiegł końca, dając możliwość krytycznej oceny eksperymentu, ewaluacji wyników, przeanalizowania opinii studentów i wyciągnięcia wniosków.

Gamifikacja wykładów była prawdziwą rewolucją. W przeciwieństwie do ćwiczeń praktycznych, obecność na wykładach na UKW (jak na większości polskich uczelni) jest nieobowiązkowa. To, oczywiście, zachęca do nicnierobienia przez całe miesiące, licząc na to, że uda się zdać egzamin zakuwając na ostatnią chwilę. Poprzez gamifikację rzuciłem wyzwanie tej tradycji. Nie miałem prawa wprowadzić obowiązku obecności, za to zapowiedziałem studentom, że kto będzie systematycznie pracować w ciągu semestru, będzie zwolniony z egzaminu. Był to dobrowolny wybór. Kto wolał podejście tradycyjne, mógł po staremu obijać się przez cztery miesiące, decydując się na solidny ustny egzamin na koniec. 

Co tydzień przez 10 rund zamierzałem podawać nowy materiał na stronie kursowej, z którym studenci mieli zrobić coś produktywnego (ułożyć test, prezentację multimedialną, esej, lub przyjść zaliczyć ustnie - ich wybór). Co tydzień mieli wykonać jedno spośród tych zadań, wybierając jeden z 3 stopni trudności. Oprócz Regularnych zadań, dla ochotników były też Specjalne. Trudniejsze i czasochłonne, za to dające dodatkowe punkty i Życia w systemie gamifikacji, plus ciekawe wyzwania kreatywne i techniczne (np. nauka obsługi narzędzi online'owych: wyszukiwarek, Google Docs, Google Forms, Prezi). W sumie, studenci gromadzili punkty w 100-punktowej skali  (30 pkt. na tróję, 100 na piątkę). Oto link do detailed intro, które napisałem dla studentów, oraz strony internetowe dla Lecture1 i Lecture2.

Tak wyglądał wstępny plan. W dwóch następnych postach napiszę o tym, co się udało i co się nie udało, patrząc z perspektywy zakończonego semestru. 

Komentarze