Pog(R)adajmy 1st Anniversary



June 2013. Michał “Schemat” Wierzbicki comes up with an idea: let's start a monthly meeting of console gamers in Warsaw, Poland. Held in the gamers pub called Level Up, initially these were small club gatherings of young game enthusiasts. But it was the capital city, with a lot of game dev companies around. Attended by game dev professionals – designers, producers, marketers – the event started to attract more patrons. Including those who wanted to network with the industry. Get insider info. Have early access to job prospects. Be in the know. That's how the idea caught on – and grew.


June 2014. Pog(R)adajmy has been around for a year, every second Wednesday each month, and spreading to seven other cities in Poland. It is well-known in the Polish game dev and gamer community, with good press coverage in game-related media - and with sponsors for games and accessories claimed by the winners of game sessions played on site. And that's not the end yet: more cities are going to join.



Organised by our students of Gamedec.UKW, the Bydgoszcz branch was launched in March, and has been undeniably successful. We get people from Bydgoszcz-based game dev companies and businesses. In April, it was attended by two staff from Staffordshire University, who happened to be visitors at UKW at this time. In May, we welcomed 9 participants of our international study visit on edu-gamification. In June, we expanded the range of game formats played in the Game Hour. Previously, there had been console, Kinect and board games. This Wednesday we also had the first tabletop RPG session – and a unique combination of narrated RPG and console gaming, invented by one student on the spot, which is bound to win the hearts and minds of anime fans at conventions. At least that's the vision I planted in their minds. 

Info about Pog(R)adajmy has already been published on my blog; I guess I was repeating myself a lot in the above text. But one thing certainly is new: some thoughts on the link between Pog(R)adajmy and GAMEDEC:Game Studies & Design B.A. programme. On the one hand, that's no big deal: students go to a club to drink beer, play games, and have some Game Night Talks. Is it educational? Is it professional? In its essence, it is not – it's having a good time with friends. But it does have the added value - both edu- and pro-. We have game dev people you can network with. We read latest game dev job / practice proposals. We exchange opinions and share industry-related knowledge. And the three students on the organiser team are getting hands-on experience in event organisation and event management. Because of the job proposals they read, Klaudia, Michał and Damian are in constant touch with the game industry. And guess what? One of them is already working with Gamelion.



If you read Polish, here's a fresh interview with the organisers.



P.S. Yesterday, the day after the June event, I was in Gdańsk at a meeting “The Creative Chain: Collaborative Networks in the Creative Industries?", organised by The Gdansk Institute for Market Economics. With people from the creative industries (business and NGO), culture researchers, and “culture officers” from local administration, we talked about problems of the culture / creative industries, and looked for solutions. I shared our experience with Gamedec.UKW. I was wearing a Pog(R)adajmy T-shirt. And most of what I could contribute were solutions.

***

Pierwsza rocznica Pog(R)adajmy


Czerwiec 2013. Michał “Schemat” Wierzbicki wychodzi z pomysłem na comiesięczne spotkania graczy konsolowych w Warszawie. Na początku w klubie Level Up zbierały się grupki młodych graczy. Ale jako że w stolicy jest pełno firm z branży gier, przychodzili także growi profesjonaliści – designerzy, producenci, marketingowcy. To ściągnęło jeszcze więcej ludzi. M.in. tych zainteresowanych kontaktami w branży, ofertami pracy itd. Inicjatywa nabrała rozpędu.

Czerwiec 2014. Pog(R)adajmy działa już okrągły rok, co drugą środę miesiąca, już nie tylko w Warszawie, ale w siedmiu innych miastach. Jest znane w społeczności graczy i twórców gier, ma relacje prasowe w branżowych mediach, otrzymuje gry i akcesoria od sponsorów na nagrody dla zwycięzców pogradajmowych konkurencji. I na tym nie koniec – będą dołączać kolejne miasta.

Bydgoska edycja, organizowana przez studentów Gamedec.UKW, działa od marca – i jest niezaprzeczalnym sukcesem. Przychodzą ludzie z bydgoskich firm growych. W kwietniu mieliśmy dwóch pracowników Staffordshire University, którzy akurat odwiedzali UKW. W maju było 9 uczestników międzynarodowej wizyty studyjnej nt. edu-gamifikacji. W czerwcu poszerzyliśmy zakres gier na IntegRaniu. Dotąd były konsole, Kinect i planszówki. W tę środę po raz pierwszy była narracyjna sesja RPG – i ciekawe połączenie RPG z konsolówką, wymyślone na miejscu przez studenta. Coś, co pewnie podbije serca fanów anime na konwentach; a przynajmniej taką wizję im odmalowałem.

Już wcześniej pisałem na blogu o Pog(R)adajmy, więc pewnie powyżej się powtarzałem. Ale jedna rzecz na pewno jest nowa – myślę o związku Pog(R)adajmy ze studiami na Gamedec – badanie i projektowanie gier. Można rzec, że to nic specjalnego – studenci idą do pubu na piwo, gry i growe pogawędki. Czy to działalność edukacyjna albo profesjonalna? Zasadniczo nie – to zabawa z przyjaciółmi. Ale jest w tym wartość dodana, która jest i edukacyjna i profesjonalna. Jest networking z pracownikami z branży. Odczytujemy świeże ogłoszenia o pracy / praktykach growych. Dzielimy się branżową, a więc zawodową wiedzą. A trójka studentów, którzy to organizują, mają pierwszorzędne doświadczenie w organizacji i zarządzaniu eventami. Dzięki tym ogłoszeniom o pracy, Klaudia, Michał i Damian są na bieżąco w kontakcie z firmami. I wiecie co? Jedno z ich już współpracuje z Gamelionem.

Kto ciekaw, niech przeczyta świeży wywiad z organizatorami.

P.S. Wczoraj, dzień po czerwcowej edycji, byłem w Gdańsku na panelu “Kreatywny łańcuch – sieci współpracy w sektorach kreatywnych?" na zaproszenie Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową. Z przedstawicielami branż kreatywnych (biznes i NGO), badaczami kultury i samorządowymi “funkcjonariuszami” od kultury dyskutowaliśmy o problemach i rozwiązaniach sektora kultury / przemysłów kreatywnych. Mówiłem o doświadczeniach z Gamedec.UKW. Przyszedłem w T-shircie z reklamówką Pog(R)adajmy. I miałem do zaoferowania głównie rozwiązania.




Komentarze

Popularne posty